

| życie wg zerojedynkowości |
| ::księga
gości:: 2007 październik sierpień lipiec maj marzec 2006 listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2005 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2004 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec |
2110 to by było na tyle 2007-10-12 13:28:18 skomentuj (2) Maciek, ja tylko żartowałem... Ze stanu wstępnej euforii płynnie przeszłam do standardowego wkurwu. Dajcie no tu jakieś młode dziewice czy niewinne kociątka.. pora kogoś rozszarpać… to by było na tyle 2007-08-01 13:34:22 skomentuj (0) Beirut Wychodząc z domu na deszcz, przez chwilę pozwalam moim włosom moknąć. Później moja biała "ja panią obetnę na Vitorię Beckham" fryzura wedruje pod parasol. Nie mogę przecież tak jawnie łamac biurowych standardów. to by było na tyle 2007-07-25 09:21:35 skomentuj (0) suprise, suprise ... Punkrock słuchany w mundurku z limitowanej serii M&S i z słuchawek różowej nokii serii l`amour smakuje nadal tak samo. Choć świat jest całkiem inny. to by było na tyle 2007-07-23 16:44:29 skomentuj (0) after party mam 10 lat i 10 kilo więcej... paradoksalnie czuję się ładniejsza, seksowniejsza, pewniejsza siebie, szczęśliwsza i bardziej spełniona, niż całe te dane wstecz. póki co. to by było na tyle 2007-05-26 00:44:00 skomentuj (2) jak wszyscy to wszyscy - babcia też.... Wywołana do odpowiedzi.. wygadam 5 rzeczy, o których wcześniej nie wspominałam nikomu… Choć całe 5 będzie nie łatwo znaleźć ;) 1. Kiedy byłam mała, uwielbiałam udawać, ze jestem członkiem zespołu picolocorodelantoniano. Kiedyś nawet okłamałam babcię, ze wezmą mnie do ekipy i będę z nimi występować. Zresztą w ogóle kochałam udawać, że jestem znaną piosenkarką czy aktorką i wszyscy bardzo mnie kochają.. to chyba przez te kompleksy… 2. przez całą podstawówkę kochałam się w moim sąsiedzie – zszalenie podobnym do Jansona Donovana ( przez co pół pokoju miałam wytapetowane rzeczonym Jansonem D. I mówiłam do niego per Rafał ( tak miał sąsiad na imię ….) Ów sąsiad do dziś mnie unika.. zupełnie nie wiem dlaczego;) 3. byłam tak zakompleksionym dzieckiem, ze nawet ze śmieciami nie chciałam chodzić, kiedy wiedziałam, ze jakieś dzieciaki siedzą pod blokiem, a ze siedzieli zawsze to najchętniej zakopałabym się w domu gdzieś w kąciku. Kiedyś z tej krępacji wniosłam rower n 7 piętro po schodach, bo jacyś chłopacy jechali windą…. 4. Najfajniejszą rozrywką w czasie wakacji dla mnie było czytanie lektur pod krzakiem na działce. 5. Kiedyś w podstawówce – jakaś 5 kalsa chyba – chcieliśmy z kolegami i koleżankami wykoleić pociąg osobowy ( przy pomocy gumy haribo – o smaku anyżkowym) , by później bohatersko uratować pasażerów i ulokować ich w jakimś hotelu robotniczym w nadziei na nagrodę pieniężną. No to macie… Do odpowiedzi wywałuję… Rany – mnie nikt nie czyta… Wife Netcafe I jeszcze 3 osoby, które mnie czytają a sienie udzielają a mają bloga i ja o tym nic nie wiem ;) to by było na tyle 2007-03-07 09:58:29 skomentuj (3) |
|